Co roku na polskich ulicach odbywają się parady równości, marsze organizowane przez organizacje skupiające gejów i lesbijki. W czerwcu tego roku mija 40 lat od pierwszych publicznych masowych protestów przeciw niegodnemu traktowaniu osób homoseksualnych na Christopher Street w Nowym Jorku. W 2009 roku mija też 20 lat, od zakończenia obrad Okrągłego Stołu, pierwszych wolnych wyborów i zmiany systemu. W związku z tym, tegoroczna Parada Równości ma się odbyć pod hasłem: „40 lat równości, 20 lat wolności”. Polscy homoseksualiści chcą być traktowani, tak jak osoby o ich orientacji w innych krajach Europy (szczególnie Zachodniej). Skoro istnieje demokracja, a co za tym idzie wolność jednostki, geje i lesbijki domagają się równego traktowania.
Przeważająca większość, bo 43% wszystkich respondentów uważa, że organizacje skupiające gejów i lesbijki powinny mieć prawo urządzać publiczne manifestacje. Kilku respondentów, dodało, że organizowanie manifestacji jest zagwarantowane konstytucyjnie. Prawie o połowę mniej respondentów (22%) jest przeciwnych organizowaniu jakichkolwiek manifestacji przez te organizacje. Aż 35% nie ma zdania na ten temat.
Niespełna połowa ankietowanych (48%) uznało, że pary tej samej płci powinny mieć prawo publicznie pokazywać swój sposób życia. W ankiecie przeprowadzonej rok temu przez CBOS, tylko co czwarta osoba (25%) opowiedziała się za . Po raz kolejny można zauważyć, że studenci polityki społecznej wykazują się większym poparciem dla gejów i lesbijek, niż ogół społeczeństwa. Jedna piąta studentów (20%) nie zgadza się na publiczne demonstrowanie swojej orientacji, a 32% nie ma zadnia na ten temat. Kobiety (61%) znacznie częściej, wyrażają zgodę na publiczne pokazywanie swojego stylu życia, niż mężczyźni (39%).
Wysoka tolerancyjność i znajomość osób homoseksualnych wśród studentów polityki społecznej, wpływa na wysoki stopień przyzwolenia na organizacje manifestacji i publicznego pokazywania swojej orientacji przez homoseksualistów.
0 komentarze:
Prześlij komentarz